Tysiące Chińczyków korzysta z pobytu za granicą by kupić ubrania, zagraniczną żywność i kosmetyki. Wszystko dlatego, że towary te są bardzo drogie w Chinach lub nie można ich kupić w Chinach.Pomimo gigantycznego dodatniego salda w bilansie handlowym ciągle niewielu dostawców zdaje sobie sprawę z potencjału rynku konsumentów zainteresowanych towarami importowanymi do Chin.
więcej
Nie budzi zdziwienia fakt, że globalne firmy produkujące dobra konsumpcyjne w pierwszej kolejności skoncentrowały swoje wysiłki marketingowe na trzech głównych miastach Chin – Pekinie, Szanghaju i Kantonie. Te 3 aglomeracje z ludnością na poziomie 29 milionów mieszkańców stanowią niewątpliwie bardzo atrakcyjny fragment rynku – znajduje się tam 13% dochodów, które Chińczycy przeznaczają na zakupy.
Jednakże bardzo niewiele firm zainteresowało się miastami mniejszymi, posiadającymi kilkaset tysięcy mieszkańców.
Jest tych miast w Chinach 12 tysięcy i zamieszkuje je około 400 milionów ludzi.
więcej
Chiny po przystąpieniu w 2004 r. do Światowej Organizacji Handlu /WTO/ bardzo znacznie zliberalizowały politykę importową, taryfy importowe i inne pozataryfowe narzędzia regulacji importu.
więcej

|